Mam autyzm i nie zbieram pieniędzy na konto. Za to piszę, co mi się podoba.
Blog > Komentarze do wpisu

CZARNA DZIURA AUTYZMU

 

Na samym początku chciałam pokazać wam stronę z satyrycznymi rysunkami pt. Asperger rysowany. Wybrałam ten obrazek nieprzypadkowo. Już niedługo przyjdzie na świat moje potomstwo, które również może być w spektrum. Ma po kim - wzięłam sobie za mężą Sysadmina, o którym już kiedyś tutaj wspominałam. Obrońcy moralności mogą odetchnąć spokojnie, ponieważ wyszłam za mąż kilka miesięcy przed zajściem w ciążę. 

Ta wiadomość może być dla niektórych szokiem. Osoby ze spektrum autyzmu powinny być w końcu aseksualne i prowadzić życie pustelnika. To drugie nawet się zgadza, ponieważ nie mamy znajomych i słabo się integrujemy. Jeśli nasz syn również będzie w spektrum - a może, bo ma szansę na geny z obu stron, a do tego jest chłopcem - to zagęszczenie autyzmu w naszym domu osiągnie takie wartości, że wytworzy się czarna dziura. Dorzucam jeszcze kota, bo kot musi być, a w końcu wszystkie koty mają zespół Aspergera.

 

 

 

 

 

Kolejne rysunki pochodzą ze strony Kos og kaos (komfort i chaos), narysowała je Line Severinsen.

 

Młody ma się urodzić mniej więcej na Nowy Rok, dlatego wstawiłam poniższy obrazek. Oczywiście nie mam problemów z alkoholem, dlatego nie do końca pokazuje moją sytuację, ale wydawał mi się śmieszny. Albo i nie... Kiedy zobaczyłam jak ludzie reagują na pomysł przymusowego leczenia kobiet pijących w ciąży, to byłam w niezłym szoku. Dla mnie to oczywiste: jestem w ciąży, to nie piję, koniec tematu. Dla innych ludzi niekoniecznie. Według mnie jeśli ktoś ma problem z wytrzymaniem 9 miesięcy, to serio nadaje się na leczenie.

Pisałam już nieraz, że osoby ze spektrum są często traktowane jak dzieci, jak nienormalne lub niespełna rozumu. Ma to swoje plusy - nikt nie wypytuje o męża i dzieci, nawet jeśli zbliżasz się do trzydziestki. Wręcz przeciwnie, oczekiwania są takie, że będziesz żyć na model zakonny aż do śmierci, najlepiej z rodzicami. Kiedy okazało się, że jestem w ciąży, reakcje były raczej w stylu nie za wcześnie? U osoby neurotypowej 30 lat to najwyższy czas, u autystycznej za wcześnie. Zupełnie jakby tylko w przypadku osób neurotypowych działały prawa biologii.

Kiedy szukałam w internetach czegoś o autystycznych kobietach w ciąży, to nawet mile się zaskoczyłam. Coś było - niewiele, ale było. Powoli zmienia się też sytuacja z autystycznymi rodzicami, chociaż wciąż dominują treści o rodzicach dzieci z autyzmem.

 

 

 

 

 

 

Moja sensoryka działa tak, że mam wyostrzony węch/smak i jestem bardziej wrażliwa na światło. Z tym węchem jest tak, że dużo mocniej czuję zapachy, przez co nieraz mnie mdli. Zastanawiałam się nieraz, czy gdybym była w ciąży, to będę miała podwójne mdłości, takie nie do wytrzymania. Okazało się, że prawie nic się nie zmieniło. Zapachy drażnią mnie mniej więcej tak samo. Nasiliła mi się choroba lokomocyjna. Nieraz po wyjściu z autobusu miałam straszny odruch wymiotny, na szczęście bez wymiotów. Za to zgagę po takiej jeździe autobusem mam straszliwą.

 

 

 

 

 

 

Istotną zmianą w funkcjonowaniu, jaką zauważyłam, są straszliwe problemy z koncentracją. Jest mi dużo trudniej skupić się na pisaniu notki na blogu, niż kiedyś - a to nigdy nie było proste. Obrazki w mózgu tańczą mi jak szalone, nie daję rady zatrzymać się na jednym. W ciąży niestety nie wolno łykać ani metylofenidatu, ani wenlafaksyny, więc wychodzi na to, że muszę ten problem przeczekać. A nie jest to wcale takie proste, bo trzeba przygotować mnóstwo rzeczy dla dziecka. W przypadku problemów z koncentracją jest tak, że im więcej pojawia się spraw do załatwienia, tym mniejsza szansa, że COKOLWIEK zostanie wykonane. No i mam wokół siebie rozpierduchę, bo nie wiem, od czego zacząć, a jak już zacznę, to nie mogę się skupić na wykonywanej czynności i wszystko się sypie.

A, zapomniałabym o czymś. Jak już się za coś zabiorę, to okazuje się, że trzeba iść spać. Spanie 12 godzin stało się już normą. 

 

 

 

 Jeszcze daję radę założyć sobie buty, ale przed ciążą mogłam przyłożyć głowę do kolan.

 

 

 

Na początku ciąży musiałam się zapisać do lekarza. Nie było to proste, bo nie ani lubię dzwonić przez telefon, ani chodzić do lekarzy. W wielu przychodniach proponowano mi terminy w stylu za rok albo za kilka miesięcy. W końcu udało mi się dostać całkiem szybki termin w przychodni niedaleko. Zapisałam się, po czym zaczęłam czytać opinie o lekarce na Znanym Lekarzu. Nie były one zbyt pochlebne. Przestraszyłam się, bo jestem standardowo traktowana jak świr, dostaję pytania czy dobrze się czuję i czy jestem psychiczna, co wcale nie pomaga. Znalazłam inny gabinet sporo dalej i zapisałam się na wizytę dzień przed spotkaniem z niefajną lekarką. Kiedy udałam się na miejsce, okazało się, że lekarz sobie poszedł, bo nie chciało mu się siedzieć. Zareagowałam jak na świra przystało, w sensie były płacze i krzyki. Na szczęście miałam kolejną wizytę następnego dnia.

Okazało się, że straszna lekarka nie jest taka straszna. Faktycznie mało się odzywa i nie patrzy na pacjenta, ale robi USG na każdej wizycie, daje zestaw badań na NFZ i nie ma jazd typu klauzula sumienia. Nigdy też nie zadała mi pytania czy jestem nienormalna - pewnie nawet nie zauważyła. Jedyne, co mnie w niej wkurza, to umawianie kilku osób na jedną godzinę, przez co trzeba naprawdę długo czekać.

Wiem, że trzeba będzie wybrać szpital, przychodnię i położną, ale nie wiem jeszcze jak się to robi. W ogóle niewiele wiem o opiece nad dzieckiem, dlatego im bliżej końca, tym bardziej to wszystko mnie przeraża.

 

 

 

 Spuchnięte nogi i ruchy jak stara babcia? Oczywiście!

 

 

Mam nadzieję, że za parę miesięcy przestanę tak zamulać i poprawi mi się koncentracja. Mam też nadzieję, że mi nie odwali i nie będę wrzucać do neta milionów identycznych zdjęć niemowlaka. Na razie nie odczuwam nawet chęci robienia sobie zdjęć z wielkim brzuchem, chociaż całkiem fajnie (w sensie ciekawie) wygląda w specjalnych spodniach. To chyba dobry znak.

Najgorsza w tym wszystkim jest świadomość, że trzeba będzie wychować człowieka tak, żeby nie wyrósł na świra ani psychopatę. Opiekę nad niemowlakiem pewnie da się w miarę sprawnie opanować, pewnie nie różni się poziomem trudności od opieki nad psem lub kotem. Dużo straszniej wygląda perspektywa starszego dziecka i interakcji z nauczycielami w przedszkolu i szkole. No i nie tylko z nauczycielami, bo jakiś rozwój społeczny też trzeba zapewnić. I jakoś w domu wszystko opanować, a z tym bez dziecka mam problem.

Już mi się tego wszystkiego odechciewa, ale nie ma odwrotu.

 


piątek, 20 października 2017, katja.asd

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: magdalaena, *.dynamic.chello.pl
2017/10/20 19:42:37
Serdecznie gratuluję rozmnożenia się! Oby dziecko urodziło się śliczne i zdrowe!
-
Gość: Bercia32, 95.155.81.*
2017/10/20 20:31:09
Ludzie neurotypowi Maja dzieci z asd. Bardzo się Cieszę i serdecznie Wam gratuluję. Będzie dobrrze
-
Gość: , *.centertel.pl
2017/10/20 20:39:59
powiem tak: pieluszkowe zapalenie mózgu nieuniknione. Musisz to mieć. Będziesz anaizować zawartość pieluchy i porownywać osiągniecia Twojego Geniusza z innymi. Ale to jest też do przeczekania. WARTO!!!
-
Gość: Witamina, *.adsl.inetia.pl
2017/10/20 21:50:41
. . . Ech, wszystkie najlepsze dziewczyny zaraz ktoś sprząta sprzed nosa... :]
. . . No ale naprawdę szczere gratulacje! Tobie musi się udać! :)

. . . Zresztą, czego tu się bać? Jeśli się nie uda -- to będzie pierwszy w historii Supersysadmin -- naprawdę aż taki problem?



. . . Jako dawczyni wiedzy to raczej Ty królujesz na swoim blogu, ale że sprawa pilna (plus lekka dekoncentracja o której wspominasz), no to na szybko jedynie mała garść linków do wyboru -- na różne okresy i okazje:

naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,406268,poziom-tyroksyny-w-ciazy-wplywa-na-zdolnosci-matematyczne-dziecka.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,406383,dieta-ciezarnej-ma-wplyw-zdolnosci-matematyczne-dziecka.html

naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,407927,lek-przeciwdepresyjny-zwieksza-ryzyko-wad-wrodzonych-u-potomstwa.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,408266,corki-dziedzicza-po-matkach-sklonnosc-do-depresji.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,405753,antydepresanty-zwiazane-z-wadami-rozwojowymi-u-dzieci.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413480,jogurt-lagodzi-objawy-depresji.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,402440,podatnosc-na-depresje-zwiazana-z-poziomem-cytokin-pozapalnych.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,405039,otylosc-i-depresja-wywoluja-nadmierna-sennosc-w-ciagu-dnia.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,411915,swiatlo-sloneczne-jest-bardzo-istotne-dla-zdrowia-psychicznego.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412449,swiatlo-sloneczne-aktywizuje-komorki-odpornosciowe.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,401471,naturalne-swiatlo-w-biurze-sprzyja-zdrowiu.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412489,niedobor-witaminy-d-zwiazany-z-ryzykiem-autyzmu.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,401151,eksperci-niemal-kazdy-polak-powinien-zazywac-witamine-d.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,411094,zazywanie-witaminy-d-moze-obnizac-ryzyko-atakow-astmy.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,403295,witamina-d-jako-synchronizator.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,411249,zazywanie-witaminy-d-moze-poprawic-metabolizm-glukozy.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412624,niedobory-witaminy-d-zwiazane-z-ryzykiem-przewleklych-bolow-glowy.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,402492,swiatlo-sloneczne-moze-zmniejszac-ryzyko-otylosci-i-cukrzycy.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,408651,ciagle-korzystanie-ze-smartfonu-moze-zwiekszyc-ryzyko-depresji.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,406330,krotki-sen-zwieksza-ryzyko-infekcji-wirusowej.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412924,kreatywne-osoby-sypiaja-dlugo-lecz-kiepsko.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412227,naukowcy-potwierdzaja-lepiej-chodzic-spac-w-dobrym-humorze.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409579,kobiety-spia-o-pol-godziny-dluzej.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,396632,kolor-wieczornego-oswietlenia-wplywa-na-nastroj.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,414597,nieregularny-sen-prowadzi-do-gorszych-ocen.html

naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,404660,cukrzyca-ciezarnych-zwieksza-ryzyko-autyzmu-u-dzieci.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,414042,kwas-foliowy-sprzyja-rozwojowi-inteligencji-emocjonalnej.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,411690,dzieci-otylych-matek-rodza-sie-starsze.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412626,otylosc-rodzicow-moze-opozniac-rozwoj-dziecka.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409061,wczesniaki-sa-mniej-zainteresowane-innymi-ludzmi.html

naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,414064,kontakt-z-tabletem-moze-opoznic-rozwoj-mowy-u-dziecka.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413649,mutyzm-a-autyzm--wazna-prawidlowa-diagnoza.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,414605,slownik-polskich-dwulatkow-zbadany.html

c.d.n.
-
Gość: Witamina, *.adsl.inetia.pl
2017/10/20 21:55:56
c.d.:

naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410141,mysi-autyzm-mozna-leczyc-bakteriami.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412486,niedobor-bialka-moze-przyczyniac-sie-do-rozwoju-autyzmu.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413589,suplementacja-witamina-d-zapobiega-autyzmowi.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,459504,pierwsze-objawy-autyzmu-widoczne-juz-u-6-miesiecznych-dzieci.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410819,ekspertka-muzykoterapia-skuteczna-forma-rehabilitacji-dzieci-z-autyzmem.html

naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,403881,zapoczatkowano-prace-nad-testem-sliny-do-wykrywania-autyzmu.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,406572,polska-aplikacja-na-tablety-pomoze-wczesnie-wykryc-autyzm.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409454,mozg-rozwija-sie-szybciej-pod-okiem-troskliwej-mamy.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,400202,pod-wplywem-hormonu-milosci-makaki-staja-sie-bardziej-komunikatywne.html

naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,406294,aplikacja-ulatwi-terapie-dzieci-z-autyzmem.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,414841,wczesne-interakcje-z-rodzicami-wplywaja-na-rozwoj-niemowlat.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413214,przedszkolaki-moga-zarazac-sie-cechami-osobowosci-od-rowiesnikow.html

naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,405443,sfermentowane-jedzenie-moze-zmniejszac-lek-spoleczny.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,405520,fobie-spoleczne-moga-miec-inne-podloze-niz-dotychczas-sadzono-dotychczas.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413646,zmysl-wechu-jest-powiazany-z-aktywnoscia-spoleczna.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,408483,samotnosc-mieszka-w-jadrze-szwu.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410717,czasteczka-w-mozgu-odpowiada-za-otwartosc-na-nowe-znajomosci.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,414455,naukowcy-rozwiklali-zagadke-identyfikowania-twarzy.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,407201,test-wykrywa-problemy-z-rozpoznawaniem-twarzy.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,400948,obszar-w-mozgu-odpowiedzialny-za-kontakty-spoleczne.html

naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,401336,umiejetnosc-czytania-wplywa-na-inteligencje.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410746,czytanie-ksiazek-przedluza-zycie-o-2-lata.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,414376,czytanie-sprzyja-rozwojowi-inteligencji-emocjonalnej.html

naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,404173,z-autyzmem-i-wysokim-poziomem-inteligencji-sa-powiazane-te-same-geny.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409073,temple-grandin-autyzm-dopiero-zaczyna-ujawniac-swoje-sekrety-nauce.html

naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,407103,gorzkie-zycie-kota.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,403771,kot-wchodzi-do-pudla-zeby-zwalczyc-stres.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412859,koty-sa-pamietliwe.html
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413663,koty-lubia-kontakt-z-czlowiekiem.html



. . . BTW: "...robi USG na każdej wizycie" -- wprowadzenie standardowych prenatalnych badań USG jest STATYSTYCZNIE skorelowane z "epidemią" leworęczności u dzieci...

-
2017/10/21 02:09:55
Katju,
moje najserdeczniejsze gratulacje. Niech się młode zdrowo chowa i przynosi radość rodzicom.
-
Gość: pavellek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/10/23 16:20:57
Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie :-). Pozdrawia stały czytelnik
-
2017/10/23 20:48:13
Zastanawiałam się, dlaczego tak długo nie piszesz. Wszystkiego dobrego :)
-
2017/10/24 12:20:12
Gratulacje i wszystkiego dobrego! :)
Ciesz się, że nie wymiotujesz, ja niestety w obu ciążach dobiegałam w ostatniej chwili to najbliższego śmietnika.
Dla nas (nie jesteśmy zdiagnozowani, ale oboje z mężem mamy zaawansowaną nerdozę) najgorszy był wiek 2-3 lata, kiedy dzieci były już ruchliwe i społeczne, ale jeszcze za głupie na kontakt typu intelektualnego. Teraz idą do szkoły, jest z górki, bo idzie się dogadać.
Córka z wyraźniejszymi cechami autyzmopodobnymi jest dla nas łatwiejsza do wychowywania niż ta bardziej towarzyska i "normalna". Ogarnianie logistyki czasem nas przerasta, widzę, że Ciebie też. Trudno, trzeba.
Jestem przekonana, że będziecie dobrymi rodzicami, bo macie szacunek do dziecka jako człowieka i świadomość własnych ograniczeń. A jak się dzieciak za bardzo NT okaże, to trzeba go będzie wysłać do zuchów czy drużyny sportowej, niech zaspokaja potrzeby towarzyskie poza domem.
Powodzenia!
-
Gość: hhhhhhhh, *.dynamic.chello.pl
2017/11/06 01:30:03
Ja tez jestem ZA (lat 31) i mam aspijkę w domu (lat 12). Jestem szczęśliwa.

najgorsze SA -jak pisałaś- INTERAKCJE Z NAUCZYCIELAMI I INNYMI RODZICAMI I TO, ZE NIE MA JAK ZNALEŹĆ DLA NIEJ KOLEGÓW I Koleżanek. Nie mamy tez rodziny, bo.. zostaliśmy odrzuceni (nie wiedza o naszym ZA, ale nie będę sie nim tłumaczyć, nie chcą nas, to nie).


Pamietaj, ze nie ma lepszego rodzica dla tego dziecka niz ty. Aspijskie dziec powinny miec aspijskich rodzicow.
-
Gość: Michał, *.play-internet.pl
2017/11/06 19:14:22
Wszystko się uda Katja. Trzymaj się. Pozdrowienia od Tymka:)
-
Gość: Ola, *.echostar.pl
2017/11/07 21:57:12
Pisz nowe posty, bo jestem ciekawa, coś mało piszesz od jakiegoś czasu. Bardzo lubię czytać Twój blog.
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2017/11/17 23:19:35
Gratulacje,

Czy faceci z aspergerem sa agresywni? Bylam z jednym na kilku randkach. Facet na kierowniczym stanowisku. Niestety momentami jak cos mowil to wrecz darl sie na mnie jakby chcial mnie zabic. Udawalam, ze mnie to nie rusza. Czy jest duze prawdobodobienstwo ze z czasem on by sobie na wiecej pozwalal i znecalby sie nade mna fizycznie i psychicznie?
-
Gość: jherf, *.static-ip.telepacific.net
2017/11/23 00:03:47
Rany boskie co za komentarze. Trzymaj sie - wszystko bedzie dobrze, a dzieciaka ucz od pierwszego dnia jezyka migowego. To jest strasznie wazne - podnosi poziom inteligencji dziecka o rzad wielkosci. Dzieciak na pewno bedzie genialny.

Dzieci nie umieja mowic bardzo dlugo, ale rozumieja i umia sie komunikowac, jasli sie je nauczy. Dzieciak kilku miesieczny bedzie ci juz umial powiedziec, ze chce mu sie sikac, albo jesc albo cokolwiek go nauczysz. Do tego sa ksiazki i metodyka.
Najlepsze sa momenty, kiedy dzieciak ci miga co lubi jesc itp.
Poggogluj i poogladaj. Przy okazji pomoze sie odmozdzyc.

Bedziesz miala frajde.

Tylko nie caluj go za duzo i nie podawaj pokarmu ta sama lyzka, bo dzieci nie maja flory bakteryjnej jak dorosli i lepiej dla dzieciaka jak jej nie bedzie miec. I tak dalej.
caluski
-
2017/11/28 11:49:42
Nie ma co zawczasu za dużo panikować. Po rozwiązaniu okaże się jaki stan jest naprawdę i wówczas będzie dobry moment na szukanie rozwiązań.
Szczęśliwego rozwiązania, pozdrawiam! :)
-
Gość: fgdh, *.static-ip.telepacific.net
2017/12/06 01:27:12
ciekawe co dalej bedzie, mam nadzieje ze dasz nam znac co i jak?
-
Gość: mama autystyka, *.stimo.net
2017/12/10 17:16:45
Gratuluję!Bardzo się cieszę!Będziesz najlepszą mamą, bo widzisz i rozumiesz rzeczy, których ja podobno "zdrowa"matka nie potrafię. Żałuję,że nie mam autyzmu, bo byłabym lepsza dla mojego syna. Pozdrawiam!
-
Gość: atypical, *.r1.apx.pub
2017/12/31 01:21:48
Zastanawia mnie co zrobisz jeśli Twoje dziecko będzie z jakiegoś powodu agresywne, prześladowane w szkole czy nieposłuszne w domu. O ile małe dziecko jest się w stanie wychować jak kotka czy pieska, to o tyle jak dorośnie mogą rozpocząć się problemy wychowawcze. W przypadku niektórych osób z autyzmem, zwłaszcza niskofunkcjonujących potrafi to być niezły hardkor. Co zrobisz jeśli urodzi ci się upośledzone dziecko lub z zaburzeniami lękowymi, depresyjnymi, nerwicowymi albo z dodatkowymi zaburzeniami psychotycznymi? A co jak oprócz autyzmu będzie miało wady wymowy, słuchu, wzroku czy będzie musiało się poruszać na wózku? Skąd masz informację że dziecko będzie autystyczne? Ja bym tak z góry nie zakładał na Twoim miejscu. Poobserwowałbym rozwój dziecka przez kilka lat a dopiero potem jakby coś rzeczywiście odbiegało od normy to bym się zastanawiał. Jak załatwisz swojemu dziecku utrzymanie, rentę czy orzeczenie w przyszłości? Skąd weźmiesz pieniądze na dziecko? Co zrobisz jak dziecko nie będzie chciało być opisywane przez Ciebie na blogu?
-
2017/12/31 01:22:13
Zastanawia mnie co zrobisz jeśli Twoje dziecko będzie z jakiegoś powodu agresywne, prześladowane w szkole czy nieposłuszne w domu. O ile małe dziecko jest się w stanie wychować jak kotka czy pieska, to o tyle jak dorośnie mogą rozpocząć się problemy wychowawcze. W przypadku niektórych osób z autyzmem, zwłaszcza niskofunkcjonujących potrafi to być niezły hardkor. Co zrobisz jeśli urodzi ci się upośledzone dziecko lub z zaburzeniami lękowymi, depresyjnymi, nerwicowymi albo z dodatkowymi zaburzeniami psychotycznymi? A co jak oprócz autyzmu będzie miało wady wymowy, słuchu, wzroku czy będzie musiało się poruszać na wózku? Skąd masz informację że dziecko będzie autystyczne? Ja bym tak z góry nie zakładał na Twoim miejscu. Poobserwowałbym rozwój dziecka przez kilka lat a dopiero potem jakby coś rzeczywiście odbiegało od normy to bym się zastanawiał. Jak załatwisz swojemu dziecku utrzymanie, rentę czy orzeczenie w przyszłości? Skąd weźmiesz pieniądze na dziecko? Co zrobisz jak dziecko nie będzie chciało być opisywane przez Ciebie na blogu?
-
Gość: Jadwiga, 95.155.90.*
2018/01/06 16:22:30
Piszesz coś takiego
"Opiekę nad niemowlakiem pewnie da się w miarę sprawnie opanować, pewnie nie różni się poziomem trudności od opieki nad psem lub kotem."
I to mnie przeraża. Dziecko, niemowlak to nie pies czy kot, ktorego trzeba wyprowadzić na spacer i dac mu jeść do miski. To człowiek, ktoremu trzeba zapewnić poczucie bezpieczeństwa, poczucie miłości i bliskości. Mówić do niego, głaskac pokazywac kolorowe grzechotki, uśmiechać się wyczuwać czy go coś nie boli, bo dziecko nie powie. Cierpliwie wstawac w nocy.To naprawdę DUZO więcej niż pies czy kot.
-
Gość: Daria, *.dynamic.chello.pl
2018/01/10 23:04:27
Super, gratuluję, fajny wpis! Jadwigo: kota też trzeba głaskać i kochać.
-
Gość: Ola, *.tarnowskiegory.vectranet.pl
2018/01/16 22:37:57
Atypical, jeśli dziecko wychowujesz, jak psa lub kota, to nie wątpię, że będziesz mierzyć się z problemami nie do ogarnięcia. Zwierzęta wychowuje się głównie behawioralnie (na poziomie funkcji wykonawczych), człowieka w relacji - i to nieważne, jakiego człowieka (tak, dziecko=człowiek).
Nasza cała 4-osobowa rodzina jest w spektrum: 2 x autyzm, 2 x ZA i żyjemy i mamy się nieźle. Raz na wozie, raz na dupie, byle do przodu.
A urodzić z różnymi problemami może się każdy. Ty, na ten przykład, w imię racjonalizacji, właśnie zatrułeś Katji piękny czas. I pytanie, jeśli masz pożywkę z zatruwania życia innym, co będzie z Tobą, jeśli kiedyś będziesz wymagał opieki? DPS?
-
Gość: Anetti, *.centertel.pl
2018/02/04 12:46:17
Czytam to wszystko i własnym oczom nie wierzę :0
To faceci z ZA chcą w ogóle mieć dzieci??? Myślałam, że większość tych ciąży to "wypadki przy pracy" a nie świadoma decyzja, aż tu proszę... Mąż ma ZA i za nic w świecie nie chce mieć dzieci. Zawsze twierdzi, że człowiek musi postępować w zgodzie z wrodzoną, wewnętrzną naturą (taką neurologiczną matrycą wkodowaną w człowieka przez jakąś Siłę Wyższą), którą poznaje się poprzez introspekcję a nie w zgodzie z jakimiś abstrakcyjnymi regułkami, które przyszły z zewnątrz. Do niego w ogóle nie dociera, że ja chcę mieć dziecko nie z pobudek ideologicznych czy religijnych, ale właśnie z powodu takiej pierwotnej, wewnętrznej potrzeby. Na pytanie, dlaczego ludzkość do tej pory nie wyginęła odpowiada, że nie wie. Twierdzi, że ludzie rodzili się z wpadek i siłą rzeczy rodzice musieli je później wychowywać, choć tego tak na prawdę nie chcieli, ale z musu - bo byli zaszczuci przez społeczeństwo, tradycję, religię i prawo. Przyciśnięty do ściany stwierdza, że może "faktycznie wy kobiety macie inne mózgi" i chcecie potomstwa, ale on nadal nie wie, dlaczego mężczyźni mieliby chcieć. Wszelkie argumenty za odbiera jako sztuczne "tłumaczenie na siłę", "dorabianie ideologii" i nie widzi w tym sensu, tak samo jak nie wie po co mu kabaret, opera, albo poezja. Ustalił ze mną, że dobrze, żebyśmy zabezpieczali się podwójnie, czyli tabletki antykoncepcyjne + prezerwatywa. Ciągle tłumaczy, że jeżeli szansa wpadki przy prezerwatywie jest jak p=1:100 i przy tabletkach niezależnie q=1:100, to jak się zabezpieczymy, wyjdzie p*q=1:10000. Podczas stosunku nie może oddać się uniesieniom, bo ciągle kontroluje, czy mu się gumka nie zsunęła. Chyba ma jakieś natręctwa na tym punkcie. Jak mi się okres spóźnia o 2 dni, to chodzi i panikuje, że sobie życie zmarnował. Kupuje najdroższe prezerwatywy tylko w aptece i nosi przy sobie, zupełnie jakby się bał, że mogę je podziurawić. Tylko on chce mieć nad tym kontrolę. Zawsze sprawdza terminy przydatności. Ratunkuuu!!! Ja już wysiadam, nie daję z tym rady. Rodzina też mnie nie rozumie. Nie wiem, co z tym robić :(
-
Gość: Nerd, *.centertel.pl
2018/02/05 18:15:44
@Anetti - tak się składa, że większość ludzi nie tylko z autyzmem, ale i z ZA, nie chce mieć dzieci. To bujda, co piszą w tych psychologicznych książkach, że ludzie z ZA chcą zakładać rodziny. Śledzę od lat 90' dyskusje o ZA i początkowo dominował pogląd, że aspicy w ogóle są aspołeczni i nie wchodzą w związki. Później, w I dekadzie XXI wieku nastąpił zwrot za sprawą upowszechnienia się wiedzy o ZA. Zaczęto wskazywać, że nie wszyscy aspicy to odludki, że zdarzają się ojcowie i matki z licznym potomstwem. Nastąpiło przegięcie pały w drugą stronę - zaczęto mówić, że ludzie z ZA są tacy sami jak my, że mają takie same potrzeby, że potrzebują partnerów i rodzin. Takie opinie można jeszcze spotkać w książkach o ZA tłumaczonych z języków zachodnich na polski, gdyż pod tym względem jesteśmy trochę do tyłu. Tymczasem na zachodzie doszło do urealnienia tych poglądów, głównie za sprawą masowych badań statystycznych. Sytuacja wygląda tak, że o ile jakieś 2/3 aspergeryków chce być w związkach, o tyle jakieś 80% z tych 2/3 nie chce mieć ani jednego dziecka. Widoczny jest ten trend, o którym wspominasz - wśród mężczyzn ten odsetek jest wyższy, wśród kobiet niższy, co może wynikać z różnic w budowie i funkcjonowaniu mózgu, albo z różnic hormonalnych.

Napisałem to dość pobieżnie, bo należy rozróżniać, dlaczego ludzie nie chcą mieć dzieci. Jedni może chcą, ale sytuacja finansowa i współtowarzyszące zaburzenia psychiczne przeszkadzają. Drudzy wymiękliby z powodów sensorycznych. Są i tacy, którym posiadanie potomstwa wydaje się kompletnie nieatrakcyjne - tu mam na myśli wszelkich zatwardziałych nerdów i naukowców. Sam mam takiego znajomego, który zawodowo para się matematyką, a gdy wraca z roboty do domu, to praktycznie cały czas tłucze jakieś silnie, symbole Newtona, liczby Stirlinga i Catalana. Pochłania mu to cały wolny czas - do tego stopnia, że nie chce mu się sprzątać, gotować, ani prasować. Od czasu do czasu raczy ruszyć tyłek, żeby skoczyć do pobliskiego warzywniaka. Tylko bebech mu od tego bezruchu rośnie. Wszystko fajnie do czasu, aż wejdą mu jakieś wrzody żołądka, hemoroidy, skrzywienia kręgosłupa, czy cukrzyca z chorobami serca. To też jest temat na osobną notkę - jak ZA wpływa na zdrowie człowieka, bo jeśli w grę wchodzi siedzący tryb życia, byle jakie żywienie, skłonność do wpadania w panikę, to nie trudno o zawał.

Poruszyłaś też temat antykoncepcji. W przypadku pigułek skuteczność działania na różnych ludzi jest podobna, o ile dba się o regularność zażywania. Jedni mówią, że autycy są niezorganizowani i ciągle o czymś zapominają, jednak z moich doświadczeń wynika, że są dość skrupulatni, jeśli idzie o takie sprawy. Nie wiem, jak wahania nastroju, lęki, czy rozstroje hormonalne wpływają na skuteczność tabletek. Co do samych prezerwatyw, to ich skuteczność mocno zależy od mentalności stosującego człowieka. Jeśli mężczyzna jest pedantem i wszystko stara się kontrolować, to ta skuteczność może być nie rzędu 99%, tylko 99,9%. Badania mówiące, że jest to 99% były pewnie prowadzone na statystycznej próbie, gdzie jest pełno jakiś szałaputów, dyletantów, lekkoduchów myślących w stylu, że jakoś to będzie.
-
Gość: Anetti, *.centertel.pl
2018/02/10 12:50:01
Nerd, wiem że większość z nich nie chce w ogóle słyszeć o dzieciach. Cóż, inny mózg-inny umysł, inna natura-inna kultura, potrzeby, wartości i priorytety. Jak mój bratanek był mały, to mąż bardzo lubił go wozić wózkiem. Myślałam, że to przejaw takiej męskiej opiekuńczości, chęci zapewnienia maluchowi frajdy. Myliłam się. Sam przyznał z czasem, że po prostu lubi rajdować wózkami i nie jest dla niego ważne, czy to wózek z dzieckiem, czy może sklepowy wózek z zakupami. On sam jest jak duże dziecko, lubi wyobrażać sobie, że jest silnikiem napędzającym wózek. Jak jeździ, to burczy sobie pod nosem brum, brruuummm... Stary chłop, prawie 30 lat na karku, a taka dzieciniada. Ręce opadają :(
-
Gość: skywalker, *.centertel.pl
2018/02/13 11:44:16
"Jeśli mężczyzna jest pedantem i wszystko stara się kontrolować, to ta skuteczność może być nie rzędu 99%, tylko 99,9%. Badania mówiące, że jest to 99% były pewnie prowadzone na statystycznej próbie, gdzie jest pełno jakiś szałaputów, dyletantów, lekkoduchów myślących w stylu, że jakoś to będzie. "

No właśnie, pod warunkiem, że jest pedantem. A wielu aspich pomimo dogłębnej wiedzy z dziedziny na której się znają, ma duże braki w edukacji seksualnej. Kupując tanie kondomy można sobie przysporzyć biedy. Gumki, wbrew temu co się często powtarza, jakoś specjalnie nie pękają, ale zsuwają się. Jak ktoś kupuje unimil albo durex, to jakość ich jest wysoka. Od znawców sprawy wiem, że te firmowe, lidlowskie są lepsze od durexów, choć grubsze i doznania mogą być słabe. Wiele też zależy od nadwrażliwości, lub podwrażliwości mężczyzny. Jeśli gościu ma słabe czucie na penisie, to może nawet nie poczuć, że mu się gumka zsunęła. Jeśli dodatkowo silnie się stymuluje, czyli uprawia ostry seks, to guma potrafi pęknąć. A poza tym, to bardzo dużo dzieci rodzi się z wpadek, tylko mało kto ma się odwagę do tego przyznać. Potem robią tylko dobrą minę do złej gry i strugają durnia.
-
Gość: Beata, 91.239.168.*
2018/02/21 21:03:32
Katia, całym sercem jestem z Tobą i Twoimi bliskimi. Dziękuję za fantastyczną książkę (szkoda,że tak mało ludzi włączyło się w jej poszerzenie..), za ten blog i dzięki temu za możliwość wejrzenia w świat ludzi z ZA. Czekam na kolejne wpisy, jak tylko znajdziesz luźniejszą chwilę w tym szczególnym dla kobiety czasie. Trzymam kciuki za ogarnianie Maluszka.
Serdecznie pozdrawiam - Beata
-
Gość: mamautystyka, *.static.ip.netia.com.pl
2018/03/19 00:48:43
Katju, co u Ciebie?? Trzymam za Ciebie (no.. teraz to za WAS:) kciuki!