Mam autyzm i nie zbieram pieniędzy na konto. Za to piszę, co mi się podoba.
Blog > Komentarze do wpisu

NOWA METODA LECZENIA AUTYZMU

 

Pamiętacie Autystycznych bohaterów z kosmosu? Pisałam tam o wymyślonej terapii, którą podobno stosowałam. Dziś będzie nieco więcej prawdziwych informacji oraz ważna wiadomość na koniec.

Od gimnazjum zmagam się z trądzikiem. Stosowałam przeróżne maści i inne specyfiki, niestety z marnym skutkiem. W końcu 2 lata temu rozpoczęłam kurację izotretynoiną. Pryszcze zniknęły, ale zaobserwowałam inne ciekawe zjawisko, które sugeruje, że autyzm to choroba dermatologiczna, którą można przynajmniej częściowo wyleczyć. Możliwe skutki uboczne to jednak rozwalona wątroba lub samobójstwo, do tego nieprzyjemne objawy, takie jak pękanie ust czy suche oczy. Sami zdecydujcie. Ale z drugiej strony chelatacja ma podobne skutki uboczne.

Charakterystyczny dla autyzmu jest brak uczuć oraz nieokazywanie emocji. Po paru miesiącach stosowania izo, coś się zaczęło we mnie zmieniać. Całymi dniami płakałam, że mnie nikt nie kocha i jestem taka samotna. Po kolejnych kilku miesiącach pragnęłam położyć się na torach. Zrobiło się ze mnie takie emo, że Sala Samobójców się chowa.

Po zakończeniu kuracji wszystko wróciło do paskudnej, autystycznej normy. Łącznie z pryszczami.

 

 



Wasze dzieci też mogą stać się uczuciowe. Wystarczy przez dłuższy czas podawać im izotretynoinę w dawce 1 mg/kgmc i autyzm zniknie niczym pryszcz. Trzeba jednak stosować to cały czas, bo inaczej paskudne choróbsko wróci. Nie można też wychodzić na słońce ani jeść potraw o wysokiej zawartości witaminy A. Trzeba też regularnie badać profil lipidowy. Wysokie wartości wskazują na wydobywające się z organizmu złogi autyzmu. Jest to brutalne, lecz skuteczne.
Moja fundacja promująca tę metodę będzie się nazywała Autyzm bez pryszczy.


Prawdą w powyższym tekście jest jedynie to, że stosowałam izotretynoinę, która wywołała u mnie depresję. Nie podawajcie tego świństwa dzieciom, chyba że są nastolatkami z pryszczami jak kratery na Księżycu. Ale i tak musi to zapisać dermatolog, nie żaden DANowiec czy inny jasnowidz.

 

 

A TERAZ WAŻNA INFORMACJA 

Prawdziwa w stu procentach.

Pamiętacie, jak pisałam o burzeniu muru z kartonów i niebieskich światełkach, które są tylko pustymi symbolami? Na pewno pamiętacie. Zgłosiło się do mnie mnóstwo osób chętnych do współpracy, co mnie bardzo wzruszyło. Liczę, że teraz też będziecie tak aktywni.

Są na tym świecie ludzie, którzy wyciagają kasę od zdesperowanych rodziców, obiecując im wyleczenie dziecka z autyzmu. Niestety, w wyniku tych terapii znika tylko zawartość konta w banku, ale autyzm zostaje. Na zawsze. Nie pomoże odstawienie pietruszki, czopki z banana, magiczne suplementy z USA, chelatacja, picie wybielacza, wbijanie igieł w kręgosłup ani podawanie izotretynoiny. Zamiast liczyć na cudowne szamańsko-szarlatańskie metody, trzeba po prostu ciężko pracować. Tak samo, jak przy odchudzaniu. Nie pomogą suplementy i magiczne przyrządy. Trzeba się wziąć do roboty i nauczyć z autyzmem żyć.

Oszołomy w społeczeństwie będą zawsze. Problem zaczyna się wtedy, kiedy zaczynają wychodzić z marginesu. W Polsce mamy na to szansę, gdyż TVN postanowiło promować szarlatańskie metody leczenia autyzmu. Protest trwa już od wielu dni.

Jest tylko jedno ale. Twoje wciśnięcie lubię to na fejsbóku nic nie daje. TVN ma to głęboko gdzieś. Kliknięcie lajka i pójście sobie daje dokładnie tyle, co zapalenie niebieskiej lampki. Lampkę sobie możesz zapalać na cmentarzu. Nie ma to żadnego wpływu na autyzm. Tak samo, jak pietruszka.

 

 

Co możesz zrobić oprócz śledzenia postów na necie? Dokładnie to, co napisałam parę dni temu:

 

Rób coś, a nie gadaj

TVN nie czyta protestu na fejsbóku, ani gdziekolwiek indziej. Trzeba dotrzeć do nich innymi kanałami. Maile mogą sobie zablokować. Dlatego zaprotestujemy pocztą. Niech fizycznie dotkną złowieszczej pietruszki.

Otóż to! Wysyłamy gałązki pietruszki do redakcji TVN, a także do innych organizatorów Zwykłego Bohatera, czyli banku BPH i Onetu. Taka metoda protestu jest dużo bardziej skuteczna, niż pisanie postów we własnym gronie. Testowane.

INSTRUKCJA OBSŁUGI AKCJI

Obecnie jest nas około 1200 osób. Z moich obserwacji wynika, że z zadeklarowanych uczestników różnych akcji na fb tylko 10% robi coś poza gadaniem. Tak, dobrze widzicie. DZIESIĘĆ PROCENT. Tacy właśnie są ludzie.

Dlatego tym razem moim hasłem będzie: Nie bądź człowiekiem! Rusz się do warzywniaka! Ja już się ruszyłam. Koszt tej imprezy wyniósł mnie 1,15 za pęczek pietruszki i 5,10 za 3 listy z kopertami i znaczkami. Łącznie 6,25 i jeszcze mam pietruszkę do zjedzenia, bo przecież cała nie poszła.

Foto moich listów macie powyżej. Foćcie swoje i dawajcie linki do obrazków w komentarzach. Chcę zobaczyć, ile nas jest.

 

 

Chcę także pozdrowić panie z banku Pekao, u których wypisywałam swoje pietruszkowe listy. To wyglądało dziwnie, ale jak widzicie, ma swój cel.

 

 

wtorek, 26 listopada 2013, katja.asd

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
AUTYSTYCZNI BOHATEROWIE Z KOSMOSU z Koci Świat - moje życie z ASD
  Z pewnością byliście zaskoczeni tym, że tak świetnie wypowiadam się pisemnie. Zdradzę wam swój sekret. Autyzm to choroba układu ruchu. Zauważyliście zapewne, że wiele osób z ASD ma problemy z motoryką. Ze mnie też jest niezła pokraka. A skoro to ... »
Wysłany 2013/12/10 02:43:39
Komentarze
Gość: Michał Kulczycki, *.adsl.inetia.pl
2013/11/26 19:56:47
Mam sporo teściowego pora. Wiem, że nie dysponuje on tym samym kapitałem symbolicznym, ale trochę trudno go zignorować :]
-
Gość: Gucio, *.free.aero2.net.pl
2013/11/26 20:55:26
10% to bardzo optymistyczna wizja
-
2013/11/29 02:17:39
Katja, moje zdjęcia pietruszki już widziałaś na stronie protestu. Staram się COŚ robić, na miarę swoich możliwości. Czasem chyba nawet przesadzam, bo dzisiaj w sklepie panie ekspedientki dziwnie na mnie patrzyły, gdy opowiadałam im ze wzburzeniem w głosie o diecie pani RR i o oszustwach TVN.
Napisałam też list do autorów Oświadczenia w sprawie nominacji, w którym żądam sprostowania i przeprosin za dziesięciokrotne użycie słowa choroba w odniesieniu do autyzmu. Wciąż czekam na odpowiedź. Prosiłam osoby, które wzięły udział w proteście o poparcie mojego pisma zamieszczonego na stronie Zwykły Bohater. Polubień dostałam sporo, ale komentarze domagające się od redakcji ZB ustosunkowania się do moich zarzutów napisało tylko kilka osób. Nie sądzę, żeby jakakolwiek, nawet oszałamiająca ilość lajków pod moim listem wpłynęła na postawę ludzi z TVN. Jednak gdyby na stronie ZB pojawiło się dużo (na tyle dużo, żeby zwrócić uwagę zaglądających tam osób nie zorientowanych wcześniej w temacie) komentarzy żądających odpowiedzi na moje pismo, i to nie tylko w wątku dotyczącym tzw. inicjatywy pani RR, ale też w innych, tych michałkowych, to może w końcu organizatorzy ZB poczuliby się na tyle zagrożeni utratą twarzy, że zdecydowaliby się na opublikowanie sprostowania w jakimś mało widocznym miejscu, gdzie znaleźliby je i przeczytali tylko zainteresowani. Dla nas byłby to pierwszy krok do wygranej, bo przyznanie przez redakcję ZB, że autyzm nie jest chorobą, pociągałoby konieczność wycofania się przez nich z propagowania informacji, że jest chorobą metaboliczną, uleczalną za pomocą diety.
Tak przy okazji, jak już tu jestem, chciałam podziękować Ci za książkę i za bloga. To z niego dowiedziałam się o całej sprawie (telewizję oglądam bardzo rzadko) i o proteście. Musiałam przez to założyć sobie konto na fb, którego nigdy nie chciałam mieć, nie potrzebowałam i nie za bardzo potrafię obsługiwać. A na Twojego bloga trafiłam przez Forum ADHD.org.pl, więc znam Cię dużo dłużej, niż ten blog istnieje. Zresztą na Forum też zostawiłam prośbę o poparcie. Nikt mi nie odpowiedział. No cóż, trochę mi przykro, ale w końcu przecież to tylko internet, a ja jestem tylko jakąś wirtualną mammamią. Przeżyję. Na Forum też się raczej nie obrażę, bo dużo mu zawdzięczam (głównie wiedzy, ale też krzepiącego poczucia, że nie jestem sama).
Pozdrowienia. Ty nie jesteś dla mnie wirtualnym bytem, czy to jako Katja, czy jako fasci.
-
2013/11/29 11:50:25
Witaj - Katia .Bardzo ciekawy dobrze napisany i intrygujący Blog.Przykro mi bo w wielu sprawach raczej nie pomogę a na TVN ma już wyrobiony pogląd. Również problemy osób z ASD są mi obce i raczej tego typu problematyka mnie odstrasza wiem jestem potworem,również na WOŚP kładę laskę a kiedy w TV widzę reklamy różnych fundacji to razem z moim kotem rzygamy tęczą.
Uwaga :teraz będzie komplement .Twoje wpisy Katia są niczym książki i felietony Jeremiego Clarksona gdzie 90 % blogów to twórczość Bena Collins lub w najlepszym wypadku Richarda Hamonda.
Dziewczyno pisz dalej i więcej , mam gdzieś Twoje ASD , mam gdzieś czy masz pryszcze 3 ręce i 180 wzrostu.
Powodzenie w walce z TVN , czekam na kolejne wpisy.
cześć.
-
2013/11/30 02:09:09
Mammamia: Ta właśnie działa internet. Ludzie pogadają, klikną, wyłączą kompa i sobie pójdą. Tak samo traktują ludzi tam poznanych. Cieszę się, że myślisz inaczej.

Amin: Musiałam sobie sprawdzić, kto to w ogóle jest. Nie znam tekstów pisanych przez żadnego z tych panów, ale zakładam, że to komplement.
-
2013/12/03 11:20:13
My, autyści, wiemy, jak pietruszka na nas działa,
ASD to coś, co nam rodzina w genach dała.
Żadna dieta nam nie pomoże,
Renata R. może wypchać się!